22 listopada 2024, 22:22
Po Zuziaka pojechali,
z domu Pannę odebrali.
Gdy do domu wrócili
KFC na obiad kupili.
Wnusia jest zadowolona,
być u Dziadków lubi Ona.
Z Babcią filmik obejrzała,
sporo gadała i się śmiała.
Wiersze, wierszyki
pn | wt | sr | cz | pt | so | nd |
28 | 29 | 30 | 31 | 01 | 02 | 03 |
04 | 05 | 06 | 07 | 08 | 09 | 10 |
11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 |
18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 |
25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 01 |
Po Zuziaka pojechali,
z domu Pannę odebrali.
Gdy do domu wrócili
KFC na obiad kupili.
Wnusia jest zadowolona,
być u Dziadków lubi Ona.
Z Babcią filmik obejrzała,
sporo gadała i się śmiała.
Nie ma bardziej przykrej rzeczy
niż gdy Dziecko Matce złorzeczy...,
gdy pyskuje, nie szanuje...,
ignorancją nerwy psuje...
Przykre słowa Matkę bolą
jak posypywanie rany solą...
Serce Matki pęka z bólu,
myśli wiercą się jak w ulu...
Bo to sprawa niebywała,
by Pociecha tak się zachowywała...
Dla Matki nie ma gorszej rzeczy...
Żadna Matka temu nie zaprzeczy...
Do butelki po likierze
światełka czerwone włożyłam
i naprawdę, powiem szczerze
sympatyczną lampkę zrobiłam.
Wczoraj przymrozki i śnieg,
dzisiaj huragan i deszczowo.
Przyroda ma swój bieg.
Dzieje się u nas, daję słowo.
Biała Zima to tutaj rzadkość,
częściej są powodzie i huragany.
Deszczowa pogoda daje w kość,
szokują anomalia i zmiany.
Światełka na okno tarasowe
Siostra w internecie wypatrzyła.
Kupi sobie takie nowe, zasłonowe.
Ja też chętnie bym takie kupiła.