JEDENASTA
26 lipca 2020, 11:00
Już jedenasta puka
Wstawać by wypadało
Głód się skrada, także stuka
Lecz energii za mało...
Trzeba się znów doładować
Suplementami i ziołami
Przeżyć miło dzień spróbować
Walczyć z przeciwnościami
Wiersze, wierszyki
| pn | wt | sr | cz | pt | so | nd |
| 29 | 30 | 01 | 02 | 03 | 04 | 05 |
| 06 | 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 |
| 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 |
| 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 |
| 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 01 | 02 |
Już jedenasta puka
Wstawać by wypadało
Głód się skrada, także stuka
Lecz energii za mało...
Trzeba się znów doładować
Suplementami i ziołami
Przeżyć miło dzień spróbować
Walczyć z przeciwnościami
Mnia po jedzonko pojechał
Zuzia w kuchni gra
Mój organizm ruchu zaniechał
Leżę ile się da...
Kolano rwać przestało
Stopy lekko pulsują
Trochę z bólem się ugrało
Lecz baterie mi szwankują...
Ale dłoń pracowita
Ciągle coś bazgroli :O)
Czy jest ok zapytasz
- Tak, bo głowa mniej boli
Niewyspanie się kokosi
Dziś jest jego dzień
Rozdrażnienie w gości prosi
Witalność spycha w cień
Piasek pod powieki sypie
Ze Snem nie pogada
Na enregię złym okiem łypie
Rządzi...Trudna rada...
Wiara i nadzieja
Sobie pomagają :O)
Jak woda i mierzeja
Razem pozostają
Fala jakby dłoni dostała
Objęła łódź i ją wywróciła...
Skończyła się Wiary skala
Nadzieja się przytopiła...
Ale wiosła się złapała
I do brzegu dopłynęła
Bo Nadzieja już tak miała
Gdy na coś się zawzięła