RAFY
22 lipca 2020, 14:02
Ach ile szczęścia w życiu miałam !
Tyle raf już ominęłam...
Choć wielokrotnie dryfowałam
Na życie się zawzięłam :O)
Wiersze, wierszyki
| pn | wt | sr | cz | pt | so | nd |
| 29 | 30 | 01 | 02 | 03 | 04 | 05 |
| 06 | 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 |
| 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 |
| 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 |
| 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 01 | 02 |
Ach ile szczęścia w życiu miałam !
Tyle raf już ominęłam...
Choć wielokrotnie dryfowałam
Na życie się zawzięłam :O)
Dostałam wczoraj fajne zaproszenie
Na wypad nad jezioro
Byłoby to jak poezji tchnienie
Szczególnie tą słoneczną porą :O)
Ale kolano i moje stopy
Na to mi nie pozwalają
Na razie muszę zapomnieć o tym
W domu swym pozostając
Ale mi się zrobiło
Naprawdę bardzo sympatycznie
I oczywiście ciut mnie zasmuciło
Bo byłoby zapewne fantastycznie :o)
Ludzie zdrowia nie szanują
Piją , palą , dragami się trują...
Nie doceniają, ech, nie doceniają
Co w podarku od losu dostają...
O cholera, o cholera...
Mój znajomy -Stach- umiera...
Pod aparaturę popodłączany
Sztucznie jest podtrzymywany...
A wesoły to był chłopak
Lecz wszystko robił na opak
Palił przez swe całe życie
Karty, żarcie no i picie
Trzy udary, cukrzyca, operacje
W domu ciągłe pijackie libacje
Ulka trochę poruszona
Uwolniona jego żona...
To jest wiedza tajemna
Tylko starsi ludzie ją znają
Strona mroczna i ciemna
Co czas i życie z nami wyprawiają...