KRZYŚ
21 stycznia 2023, 18:38
Wcześniej z pracy dziś
wrócił do domu Krzyś.
W nocy stare parówki zjadł,
nie dał rady pracować i padł...
Zatruł się biedaczek...
Co u niego zaraz zobaczę.
Jest już trochę lepiej,
ale jeszcze go trzepie.
Wiersze, wierszyki
pn | wt | sr | cz | pt | so | nd |
26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 01 |
02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 | 08 |
09 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 |
16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 |
23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 |
30 | 31 | 01 | 02 | 03 | 04 | 05 |
Wcześniej z pracy dziś
wrócił do domu Krzyś.
W nocy stare parówki zjadł,
nie dał rady pracować i padł...
Zatruł się biedaczek...
Co u niego zaraz zobaczę.
Jest już trochę lepiej,
ale jeszcze go trzepie.
Wreszcie, wreszcie przyjechały,
bardzo fajnie wyglądały:
Mirjana z podciętymi włosami
i Ania z dużymi, ładnymi okularami.
Przyniosły ciasteczka i dla mnie podarek.
Ania skromna, nie odzywała się wcale,
ale jak pytałam, to odpowiadała.
Koty ogrodowe i kuchnia się jej podobała.
Cicha jest ta trzynastoletnia Ania
i ma artystyczne zainteresowania.
Rysuje pastelami i maluje,
artystycznymi sprawami się interesuje.
Mirjana fajnie i zdrowo wyglądała,
piwnymi oczami figlarnie spoglądała.
Bardzo sympatyczne to było spotkanie,
miło było też zobaczyć i Anię.
Zorana i Vule też nas pamiętają
i podobno chętnie się z nami spotkają.
Mirjana zaproponowała następne spotkanie
i po naszym powrocie to się stanie.
- Ach Kochanie, ach Kochanie ,
denerwuje mnie takie czekanie...
Mnia krótką drzemkę sobie uciął
i za oglądanie telewizji się wziął.
Czekamy na Mirjanę,
ma wziąć ze sobą Anię,
ale się spóźniają...
Złoszczę się na nie czekając.
Punktualność to wielka zaleta,
a Spóźnialstwo, to duży nietakt.
Oj Dziewczyny, Dziewczyny...
z jakiej to przyczyny
tak sromotnie się spóźniacie ?
Kultury osobistej nie macie ?
Najpierw nocą napisały,
że będą na pogrzeb jechać musiały.
A dzisiaj zdanie zmieniły
i swoją wizytę na dziś potwierdziły.
Jest już 16:30,
a ich nie ma, to się w głowie nie mieści...
Stół na ich przyjście przygotowany,
pozmienialiśmy dwa razy plany.
Jak można tak ludzi traktować
i innymi się nie przejmować...
Tak dawno się nie widzieliśmy
i ze spotkania się cieszyliśmy.
A tu od razu taki kwas...
Ech, denerwuje to bardzo nas...
- Czy to już Ten Czas ? - spytała
gdy usłyszała pukanie.
- Za krótko, za krótko...- uznała.
Za krótko żyła, to jej zdanie.
Wiele Radości i Smutków przeżyła,
ale jeszcze by chciała...
- Za krótko, za krótko tu byłam...-
rozczarowana do Śmierci szeptała...