Archiwum listopad 2024, strona 3


MĄŻ SIOSTRY CD.
27 listopada 2024, 11:59

Siostra z Mężem jest w szpitalu

ponad dwanaście godzin...

Z tą "opieką" można dostać szału...

nic gorszego nie mogli wymodzić...

 

Jego karetka z domu zabrała,

a Ona po dwóch godzinach

do szpitala autem dojechała

i siedzi tam tyle czasu kobiecina...

 

Moją nocą ją długo wspierałam,

ale kiedyś musiałam iść spać

i gdy o godz. 10:00 wstałam,

jeszcze tam byli psia mać...

 

Badania mu jakieś porobiono,

wyszło, że za mało magnezu ma,

konsultowali się raz z jego Żoną

i cyrk tyle godzin trwa...

 

Nie zatrzymają go w szpitalu,

choć odwodniony jest i osłabiony,

bo nie dba o siebie w każdym calu...,

więc organizm ma wykończony...

 

Ona mi mówiła, że On nic nie je,

a także, że mało płynów pije...

OMG, co się z tym chłopem dzieje...

Ona na razie cieszy się, że On żyje...

 

WIENIEC CD.
26 listopada 2024, 23:50

Następne podejście do Wieńca robię

i bombki i cudeńka już zawieszam.

Strojny Wieniec nad stołem zrobię,

sporo roboty z nim zawsze mam.

 

Zielonymi girlandami go udekorowałam

z małymi jasnymi światełkami,

także kolorowe światełka dodałam

i obwiesiłam go ozdobami.

 

Jutro jeszcze wiecej dekoracji dołożę

i Wieniec będzie zrobiony.

Sporo czasu i wysiłku w to włożę,

ale będzie przepięknie wystrojony. :O)

BAŚKA
26 listopada 2024, 18:10

W niedzielę Baśka przyleciała

z Polski do IE wreszcie.

I mnie o tym już informowała,

że będzie po ponad roku, nareszcie.

 

A dzisiaj do mnie zadzwoniła,

że bardzo chce się spotkać z nami

i do nas na sobotę się wprosiła

w związku z Mnia i jej Imieninami.

 

Ciasto zjemy i kawkę wypijemy.

Przyjedzie z Synem i z Mężem

i na rybkę do knajpki iść planujemy.

Z ich wizyty bardzo się cieszę. :O)

 

 

 

 

MĄŻ SIOSTRY
26 listopada 2024, 14:39

Świecę w intencji zapaliłam,

żeby wyzdrowiał czarowałam.

Siostra mnie o to poprosiła,

zatem czary wyczyniałam.

 

Bo w szpitalu jest teraz jej Mąż...

Dwa razy dziś zemdlał i go zabrali...

Mdlał już i chory jest wciąż...

I będą go teraz lekarze badali...

 

Siostra do szpitala pojechała

i nie wie co dalej z nim będzie...

Kilka rzeczy dla niego zabrała,

nie wie ile w szpitalu pobędzie.

 

Andrzej pół roku już choruje,

garść leków co dzień zażywa...

Siostra bardzo się denerwuje.

Ciągły stres na nią źle wpływa...

 

Wspieram ją jak tylko mogę,

słucham i jej wciąż doradzam.

Słyszę w jej głosie trwogę...

Wiem, że wcale nie przesadza...

 

 

WIENIEC
25 listopada 2024, 12:29

Za Wieniec nad stołem się biorę,

a będę mieć z nim sporo pracy.

W girlandę ze światełkami go ubiorę,

kilka dni muszę na niego przeznaczyć.